Z tego artykułu dowiesz się:
ToggleTeoria jednorazowej somy? Co to takiego?
Zagadnienie starzenia od wieków interesowało nie tylko marzące o wiecznej młodości władczynie i przedstawicielki arystokracji, ale także, a może przede wszystkim – naukowców. Dla niektórych ciekawostką może być fakt (dla mnie był ;)), że dotychczas najbardziej rozpowszechniona teoria tłumacząca proces starzenia się ludzkiego organizmu, narodziła się już w 1977 roku, a jej autorem był angielski biolog – Thomas Kirkwood.
Od blisko 50 lat wielu naukowców z obszaru gerontologii zgadzało się z “teorią jednorazowej somy”, którą opracował wspomniany badacz. Brzmi nieznajomo? Nie jesteście w tym osamotnieni 😉 Zacznijmy od tego, że “soma” to po prostu ciało. Kirkwood uważał, że starzenie się to nic innego jak wyczerpywanie się zasobów, które człowiek otrzymał od natury celem rozmnażania się i utrzymania przy życiu jednego ciała, a więc wspomnianej somy.
Dodatkowym “problemem” oprócz wyczerpywalności wspomnianych zasobów, jest fakt, że mechanizmy, dzięki którym człowiek może przetrwać i się rozmnażać są w kontekście pożytkowania energii konkurencyjne. Dochodzą do tego także nabyte w trakcie życia urazy i innego rodzaju szkody, które przyspieszają degradację organizmu. W ten oto sposób człowiek “wypracowuje” sobie postęp w procesie starzenia.
Naukowcy z Newcastle tłumaczą “starzenie się” na nowo
We wrześniu 2023 roku zainteresowanie środowiska gerontologicznego (i jak widać nie tylko ;)) wzbudziła jedna z publikacji w czasopiśmie naukowym “Aging” dotycząca postawienia nowej i będącej w opozycji do dotychczasowej teorii tłumaczącej, dlaczego dochodzi do procesu starzenia się organizmu człowieka. Naukowcy z Uniwersytetu w Newcastle, James Wordsworth i Daryl Shanley zaproponowali w tym kontekście podejście wybiórczej destrukcji.
Teoria selektywnego niszczenia (ang. selective destruction theory (SDT)) zakłada, że przyczyną procesu starzenia nie jest, jak dotychczas uważano nagromadzenie szkód wyrządzanych ciału w trakcie życia człowieka, ale nieustanna rywalizacja pomiędzy budującymi je i jednocześnie sąsiadującymi komórkami. Cytując za serwisem rp.pl słowa naukowców z Newcastle dowiadujemy się, że:
Mechanizm selektywnego niszczenia jest obecnie teoretyczny. W naszym najbardziej rozwiniętym modelu wykazaliśmy, że jeśli powolne komórki indukują zmiany epigenetyczne (niezwiązane z dziedzicznością genową) w „szybszych komórkach”, powodując spowolnienie ich metabolizmu (zamiast je zabijać), nie tylko zmniejsza to niepotrzebną śmierć „powolnych komórek”, ale także dodatkowo zmniejsza prawdopodobieństwo zaburzeń związanych z nadmierną aktywnością, zapobiegając rozprzestrzenianiu się „szybkich komórek”.
Czy najnowsza teoria starzenia się jest ostateczna?
Domyślam się, że wiele z nas było zmuszonych kilkukrotnie przeczytać wypowiedź badaczy z Uniwersytetu z Newcastle, by zrozumieć na czym tak właściwie polega teoria selektywnego niszczenia. Kiedy jednak dojdziemy do sedna okazuje się, że podejście to stając w sprzeczności do dotychczasowych przekonań Kirkwooda, otwiera nowe drogi w zakresie badania procesów starzenia.
Choć nowa teoria jest przełomową w opisywanym kontekście, to z pewnością nieostateczną. Sami badacze podkreślają bowiem, że wciąż pracują nad jej potwierdzeniem. Tym niemniej ciekawym jest fakt, że jeszcze w 2023 roku nie istnieje stuprocentowo pewne wyjaśnienie jednego z procesów, w którym wszyscy bierzemy udział. Należy również przypuszczać, że badania nad procesem starzenia nie ustaną dopóty dopóki nie zostanie opracowany skuteczny eliksir młodości 🙂
Źródła:
- https://cyfrowa.rp.pl/technologie/art39138071-naukowcy-odkryli-prawdziwa-przyczyne-starzenia-to-nie-kumulacja-uszkodzen
- http://kosmos.icm.edu.pl/PDF/2016/339.pdf
- https://www.researchgate.net/publication/319879483_Proksymalne_przyczyny_starzenia_sie_
czlowieka_przypadkowe_uszkodzenia_molekularne_czy_hiperfunkcja_programow_rozwojowych