Zastanawiasz się, jak to się dzieje, że wokół wszyscy znajdują czas na jogę, medytację, mindfulness i slow food, a Ty ledwo masz chwilę na to, by dopić kawę, zanim znów wrócisz do swoich obowiązków? No cóż, to życie, kochana. I choć joga brzmi świetnie, to rzeczywistość 35-letniej kobiety ma jednak swoje własne priorytety.
Z tego artykułu dowiesz się:
ToggleIdealna joga kontra rzeczywistość życia po 35-tce
Oczywiście, wszyscy mówią, że joga to klucz do harmonii. Spokojny umysł, zdrowe ciało, balans, to coś, o czym wspomina się coraz częściej. Ale powiedzmy sobie szczerze – codzienne życie to zupełnie inna historia. Czasem balans polega po prostu na tym, że udaje Ci się wypić kawę, nie rozlewając jej na koszulę i odprowadzić dzieci na czas do szkoły, nie gubiąc przy tym torebki 😉
Zastanawiasz się pewnie, jak to jest, że inni mają czas na poranną jogę, a Ty ledwo masz chwilę na szybkie ogarnięcie się przed wyjściem do pracy. Odpowiedź? Oni też są zabiegani, ale wiesz, media społecznościowe to piękne złudzenie. Tam każdy może wyglądać, jakby miał wszystko pod kontrolą, podczas gdy w rzeczywistości ich poranki są tak samo chaotyczne jak Twoje. Różnica jest jednak taka, że oni po prostu nie wrzucają zdjęć, kiedy śpieszą się do pracy z dwoma różnymi skarpetkami.
Logistyka codziennego życia – czyli mistrzyni multitaskingu
Każdego dnia budzisz się z zamiarem, że może dzisiaj uda Ci się znaleźć chwilę na siebie. „Może zrobię tę słynną jogę,” myślisz sobie optymistycznie. Ale potem na drodze staje życie. Praca, zakupy, odbieranie dzieci, spotkania, telefony. Twoje „czas dla siebie” zaczyna przypominać listę rzeczy do zrobienia. A joga? No cóż, może jutro.
Być może najlepszą jogą, jaką znasz, jest wówczas ta, kiedy próbujesz wyciągnąć zakupy z tylnego siedzenia samochodu, nie upuszczając telefonu i kluczy jednocześnie. A potem zastanawiasz się, dlaczego Twoje plecy bolą Cię tak, jakbyś przebiegła maraton?
Poranna kawa – Twoja codzienna medytacja
I tu wchodzi kawa. Twoja cicha bohaterka każdego dnia. Podczas gdy inni zaczynają dzień od spokojnej medytacji, Ty polegasz na swojej filiżance gorącej, aromatycznej kawy, która w magiczny sposób pozwala Ci przetrwać poranek. To nie jest tylko napój – to Twoja chwila oddechu, Twój poranny rytuał.
Nie zrozum mnie źle, joga brzmi świetnie. Ale kawa… kawa to coś, co naprawdę działa! Jest szybka, prosta i dostępna. Nie potrzebujesz maty, nie musisz specjalnie się przygotowywać. Wystarczy tylko kilka minut, a Ty jesteś gotowa, by stawić czoła światu. Czy to nie jest właśnie Twoja forma „zen”? Prawdziwy balans między ciałem, a umysłem, skondensowany w jednym małym kubku 😉
Coś więcej niż tylko picie kawy
A może kawa to nie tylko napój, ale pewna filozofia życia? Bo choć nie masz czasu na spokojne poranne rozciąganie, to Twoja kawa daje Ci chwilę oddechu. Tę chwilę, w której choć przez moment możesz być sama ze sobą. Może to jest właśnie to, czego potrzebujesz? Chwila ciszy, oddechu, bez pośpiechu. Tylko Ty, kawa i myśl, że świat może poczekać jeszcze chwilę, zanim zaczniesz biec.
Dlaczego jogę łatwo odłożyć na później?
Joga brzmi pięknie. W teorii. Ale w praktyce, kiedy każdego dnia masz tyle na głowie, to pierwsza rzecz, z której rezygnujesz, to czas dla siebie. Oczywiście, że chciałabyś ćwiczyć jogę, znaleźć ten wewnętrzny spokój i równowagę, o której wszyscy mówią. Ale w codziennym pędzie, kiedy musisz pogodzić pracę, dom, dzieci, przyjaciół, a do tego jeszcze znaleźć chwilę na sen (którego notorycznie brakuje), joga staje się czymś, co łatwo odkłada się na później. A później często nie przychodzi.
Czy jest szansa na balans?
Zastanawiasz się pewnie, czy to możliwe, by naprawdę znaleźć czas na wszystko. Prawda jest taka, że balans to nie jest stan, który trwa wiecznie. To raczej chwile, które udaje Ci się złapać między kolejnymi zadaniami. Więc zamiast próbować osiągnąć idealną równowagę, może lepiej skupić się na tych małych momentach, które dają Ci odrobinę wytchnienia?
Małe kroki ku lepszemu
A może sekret tkwi nie w dążeniu do perfekcji, ale w akceptacji tego, że życie jest chaotyczne? Nie musisz codziennie robić pełnej godziny jogi. Może wystarczy pięć minut porannego rozciągania? Albo krótka przerwa na głębokie oddychanie w trakcie pracy? Każda chwila, którą poświęcasz na siebie, jest cenna.
Może zamiast wybierać między jogą, a kawą, znajdziesz sposób, by połączyć obie te rzeczy? Ciesz się filiżanką kawy i w tym samym czasie zrób kilka prostych ćwiczeń oddechowych. Joga to przecież nie tylko wygięcia i skomplikowane pozycje – to także chwila skupienia na oddechu, na byciu tu i teraz 🙂