Projekt Aging » Odkrywamy » Główną przyczyną śmierci u Polek są choroby serca, a nie rak piersi

Główną przyczyną śmierci u Polek są choroby serca, a nie rak piersi

Główną przyczyną śmierci u Polek są choroby serca, a nie rak piersi
U kobiet zawał serca wcale nie występuje rzadziej niż u mężczyzn, jak przyjęło się to w opinii społecznej i przekazie medialnym. Polki chorują na serce równie często, ale zazwyczaj 10-15 lat później. Do tego objawy zawału serca u kobiet są mniej charakterystyczne, przez co częściej są przez nie bagatelizowane. Sprawa jest jednak poważna – to właśnie choroby układu krążenia są pierwszą przyczyną śmiertelności u Polek, występując aż siedem razy częściej niż nowotwór piersi, którego boimy się najbardziej!

To kobiety umierają częściej na zawał niż mężczyźni

Zdarza się, że zapracowane i zaganiane, nawet nie dopuszczamy do siebie myśli, że coś niedobrego dzieje się z naszym zdrowiem. W nieskończoność przesuwamy wizytę u specjalisty na później, bagatelizując objawy, które mogą być przyczyną poważnej choroby realnie zagrażającej naszemu życiu. Tak często jest też w przypadku objawów zawału serca u kobiet, które mogą być mniej specyficzne niż u mężczyzn. Nadal niewiele z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo zagrożone jesteśmy chorobami całego układu krążenia i serca.

A dane przedstawione przez specjalistów są alarmujące, bo to właśnie choroby układu krążenia są pierwszą przyczyną śmiertelności u Polek i występują siedem razy częściej niż nowotwór piersi, którego tak się obawiamy! Na dodatek to u kobiet, a nie u mężczyzn jest większa śmiertelność z powodu chorób sercowo-naczyniowych, co na niedawnej konferencji Prevention & Intervention podkreślił prof. Bartosz Hudzik, kardiolog Śląskiego Uniwersytety Medycznego w Katowicach. Dodał on również, że świadomość tego problemu w Polsce nadal jest bardzo mała:

W jednym z sondaży dwie trzecie kobiet wskazało na raka piersi jako główne zagrożenie zdrowotne, a tylko jedna czwarta wymieniła choroby sercowo-naczyniowe.

Oczywiście nie można też bagatelizować faktu, że to właśnie Polki częściej niż inne Europejki umierają na raka piersi, jednak należy też skupić się na zawale serca, który przebiega inaczej u kobiet i wykrywany jest średnio o 30 minut później niż u mężczyzn.

Zawał częściej jest również utożsamiany z mężczyzną, na co wskazują badania przeprowadzonego w 2017 roku na potrzeby kampanii „Ciśnienie na życie. Pierwsza pomoc w zawale”. Wynikało z niego, że aż 66 proc. Polaków to właśnie mężczyzn postrzega, jako grupę najbardziej narażoną na zawał. A należy tu podkreślić, że z powodu zawału serca, to kobiety częściej przedwcześnie tracą życie (55 proc. wobec 43 proc. mężczyzn).

Kobiety są mniej narażone na zawał tylko do okresu menopauzy

Zdaniem specjalistów kobiety są mniej narażone na choroby sercowo-naczyniowe niż mężczyźni, jednak tylko do okresu menopauzy. I jak podkreśla prof. Bartosz Hudzik, to również wyłącznie wtedy, gdy nie występują u nich takie czynniki zwiększające ryzyko zawału serca i udaru mózgu, jak:

  • schorzenia przewlekłe (w tym cukrzyca);
  • zaburzenia metaboliczne (np. podwyższony cholesterol i trójglicerydy oraz zbyt wysoki poziom glukozy we krwi);
  • nadciśnienie tętnicze;
  • palenie papierosów;
  • powikłania ciąży (cukrzyca ciążowa, nadciśnienie, podwyższony poziom trójglicerydów i cholesterolu);
  • przedwczesny poród i inne zaburzenia w przebiegu ciąży.

To właśnie w okresie menopauzalnym zmniejsza się produkcja żeńskich hormonów, czyli estrogenów, które chronią nasze serce. I jak podkreślają lekarze, sygnały świadczące o zbliżającym się zawale, mylone są często z dolegliwościami związanymi z wkraczaniem w wiek menopauzalny.

Serce kobiety różni się od tego męskiego

Warte podkreślenia jest również to, że obie płcie inaczej chorują na serce, na domiar złego, dopiero od niedawna bada się te różnice. Wiadomo, z kolei, że serce kobiety różni się od męskiego pod względem fizjologicznym i anatomicznym. Nie tylko jest ono mniejsze (o 10-15 proc.), przez co do naczyń krwionośnych jest tłoczone mniej krwi. Musi więc bić szybciej – ok. 72 uderzeń na minutę, a u mężczyzn – 65).

Co ważne, naczynia wieńcowe (zaopatrują mięsień sercowy w krew i tlen), mają mniejszą średnicę, cieńsze ściany i są bardziej kręte, a krążenie oboczne jest mniej rozwinięte. Inna jest też reakcja kobiet i mężczyzn na leki (występują m.in. różnice we wchłanianiu, metabolizmie i dystrybucji substancji chemicznych – w tym leków). Ponadto u kobiet blaszki miażdżycowe (też różniące się od tych męskich), gromadzą się głównie w mniejszych tętnicach serca, a u mężczyzn w tętnicach dużych).

Wszystko to sprawia to, że osoby płci żeńskiej są bardziej narażone na niektóre choroby sercowo-naczyniowe. Szacuje się, że prowadzą one nawet do 1/3 przypadków śmierci wśród kobiet.

Objawy zawału u kobiet mogą być inne niż u mężczyzn

Również objawy zawału serca u kobiet bywają mniej specyficzne, często też próbują one przeczekać ból, przez co zbyt późno trafiają trafiają na oddziały ratunkowe niż mężczyźni, odbierając sobie tym samym szansę na uratowanie zdrowia, a nawet życia. Najczęściej też wszyscy wyobrażamy sobie zawał stereotypowo, czyli tak, jak objawia się on u mężczyzn, a mianowicie jako silny ból zamostkowy, promieniujący do lewego ramienia lub żuchwy. U kobiet natomiast zawał często objawia się:

  • dusznością lub zawrotami głowy;
  • obfitym poceniem się i nieuzasadnionym niepokojem;
  • narastającym zmęczeniem;
  • złą tolerancją wysiłku;
  • uczucie „zatykania się”;
  • uczuciem ściskania, jakby na klatce piersiowej zaciskało się imadło;
  • dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (zgagą, nudnościami, odbijaniem się);
  • bólem pleców, ramion, szyi i szczęki;
  • u kobiet w starszym wieku lub chorujących na cukrzycę ból może być mniej charakterystyczny lub też nie występować wcale.

Sprawia to, że w Polsce objawy zawału u kobiet, mylone bywają często z innymi chorobami lub z dolegliwościami związanymi z menopauzą. I dzieje się tak, pomimo tego, że we wszystkich krajach, podobnie, jak i u nas – problemem numer jeden u kobiet jest właśnie serce!

Przy zawale serca liczy się każda minuta!

Należy pamiętać, że w przypadku zawału serca liczy się każda minuta. Im bowiem dłużej tętnica jest zamknięta, tym większy obszar mięśnia sercowego umiera (po 3-6 godzinach umiera cały obszar mięśnia sercowego i wówczas zmiany są nieodwracalne). 60 minut od wystąpienia objawów zawału, do wdrożenia pomocy (otwarcia zablokowanego naczynia, założenia stentu i przywrócenie przepływu krwi) jest określane przez kardiologów mianem „złotej godziny”.

Tak ważna, jest zatem w przypadku podejrzenia u siebie zawału serca, zadzwonienie pod numer 112 lub 999! Zawsze lepiej dmuchać na zimne niż czekać, aż objawy same przejdą, bo wtedy może być już za późno na pomoc. Natomiast w oczekiwaniu na ratowników:

  • zachowaj spokój i nie daj się ponieść emocjom;
  • postępuj zgodnie z zaleceniami dyspozytora;
  • rozluźnij ciasną odzież i zapewnij dostęp świeżego powietrza;
  • zmierz sobie ciśnienie;
  • zgodnie z wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji, zażyj lek zawierający kwas acetylosalicylowy, który hamuje zlepianie się płytek krwi (dawkę 300 – 500 miligramów), jeśli nie jesteś się na niego uczulony (może to być np. Aspiryna czy Acard);
  • usiądź lub połóż się i spokojnie poczekaj na lekarza (ograniczony ruch zmniejsza zapotrzebowanie serca na tlen).

Jak uchronić się przed zawałem serca?

Bardzo ważna jest obserwacja swojego ciała i zwracanie uwagi na wczesne sygnały ostrzegawcze. Badania bowiem dowodzą, że mogą one pojawiać się już miesiąc przed zawałem. Mowa tu o m.in. o uczuciu niepokoju, kołataniu serca, dusznościach, zaburzeniach oddychania w nocy, braku apetytu i niestrawności, czy osłabieniu rąk i mrowieniu w obrębie ramion lub dłoni.

Stawiać należy też na profilaktykę, zwłaszcza kiedy kobieta wchodzimy w okres menopauzalny i traci ochronę w postaci estrogenów. Wówczas trzeba:

  • kontrolować ciśnienie tętnicze (nadciśnienie tętnicze rozwija się u większości kobiet w trakcie menopauzy);
  • kontrolować poziomu cholesterolu we krwi;
  • dbać o prawidłową dietę, która powinna zawierać odpowiedni poziom kwasów omega-3, witaminy D, witamin z grupy B, żelaza, cynku, selenu i magnezu (sprawdźcie: dietę po 40 roku życia);
  • pamiętać o tym, że ruch to zdrowie (wskazany jest co najmniej półgodzinny wysiłek aerobowy, 5-7 dni w tygodniu);
  • dbać o odpoczynek, zarówno ten pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Polacy wciąż bowiem pozostają jednym z najbardziej zestresowanych narodów w Europie (dbając o zdrowie psychiczne zwróć uwagę na tych 11 rzeczy).

Źródła:

  • Strona Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego https://ptkardio.pl/
  • https://warszawa.tvp.pl/73421662/kobiety-bardziej-obawiaja-sie-raka-piersi-tymczasem-czesciej-umieraja-na-choroby-serca
  • https://www.mp.pl/pacjent/chorobawiencowa/aktualnosci/182520,u-kobiet-zawal-wcale-nie-wystepuje-rzadziej-niz-u-mezczyzn
  • https://kobieta.rp.pl/psychologia/art39109881-kobiety-stresuja-sie-inaczej-niz-mezczyzni-co-wywoluje-napiecie-u-polek
  • https://warszawa.tvp.pl/73421662/kobiety-bardziej-obawiaja-sie-raka-piersi-tymczasem-czesciej-umieraja-na-choroby-serca
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najpopularniejsze posty
Dołącz do nas