Projekt Aging » Opiniujemy » Olej żywokostowy z gojnikiem – moja opinia

Olej żywokostowy z gojnikiem – moja opinia

Olej żywokostowy z gojnikiem - moja opinia
Zdarza się tak, że choć preparaty lecznicze, czy kosmetyki istnieją na rynku od lat i używały ich jeszcze nasze babki, to nagle zyskują drugie życie i zaczynają zdobywać zainteresowanie obecnie. Tak jest choćby z maścią tranową ogłaszaną hitem na zmarszczki, tak jest również z olejem żywokostowym. Ten budzący kontrowersje preparat bije ostatnio rekordy popularności w polskim internecie. Postanowiłam sprawdzić na własnej skórze dlaczego.

Olej żywokostowy – czym jest?

Stosowanie żywokostu sięga starożytności. Już wtedy był ceniony za swoje właściwości lecznicze, zwłaszcza w kontekście gojenia złamań i ran. Jego nazwa pochodzi od greckiego słowa „symphyo”, oznaczającego „zrastać się”, co doskonale odzwierciedla jego tradycyjne zastosowanie.

Żywokost, znany także jako Symphytum officinale, to roślina lecznicza, która jak się okazuje już od wieków znajduje zastosowanie w medycynie naturalnej. Charakteryzuje się obecnością dużych, owłosionych liści oraz dzwonkowatych kwiatów, które mogą przybierać różne kolory – od białego, poprzez różowy, aż do fioletowego.

Olej żywokostowy pozyskuje się przez macerację korzeni tej rośliny. Proces ten polega na zanurzaniu korzeni żywokostu w oleju bazowym, takim jak olej słonecznikowy czy oliwa z oliwek, i pozostawieniu ich na kilka tygodni w ciepłym miejscu. Dzięki temu olej wchłania składniki aktywne rośliny, stając się cennym preparatem do pielęgnacji skóry. Wspomniane składniki aktywne to między innymi:

  • garbniki,
  • saponiny,
  • alantoina,
  • polisacharydy śluzowe (glukany i fruktany),
  • aminokwasy (np. gamma – aminomasłowy),
  • fenolokwasy (np. kawowy, rozmarynowy),
  • sole mineralne,
  • alkaloidy pirolizydynowe, np. lykospamina, symfetyna.
Ciekawym aspektem oleju żywokostowego z gojnikiem jest jego wszechstronność. Jest to produkt, który łączy w sobie zarówno tradycję, jak i nowoczesne metody pozyskiwania składników aktywnych.

Jaki jest skład oleju żywokostowego z gojnikiem?

Wersją oleju żywokostowego, który w ostatnich miesiącach cieszy się rosnącym zainteresowaniem, jest ta zawierająca także ziele gojnika. Trzeba bowiem wiedzieć, że olej ten, oprócz ekstraktów z korzenia żywokostu, często zawiera dodatkowe składniki, takie jak właśnie olej z gojnika, który jest znany ze swoich właściwości antyoksydacyjnych i przeciwzapalnych. Preparat może również zawierać inne oleje roślinne oraz witaminy, które wzmacniają działanie preparatu.

Przez ostatnie tygodnie stosowałam właśnie olej żywokostowy wzbogacony gojnikiem. Jego skład jest bardzo prosty:

  • Olej z nasion rzepaku (Brassica Campestris) – pełni w preparacie funkcję tłustego emolientu, którego głównym zadaniem jest okluzja, a więc utworzenie na powierzchni skóry filmu zabezpieczającego przed utratą wody i utrzymującego jej nawilżenie. Dodatkowo działa zmiękczająco, łagodząco na podrażnienia i wygładzająco. Jest bogaty w kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6.
  • Ekstrakt z korzenia żywokostu (Symphytum officinale) – ekstrakt pełniący w preparacie główną funkcję. Więcej o właściwościach oleju żywokostowego napiszę poniżej.
  • Ekstrakt z kwiatu, liści i łodygi gojnika (Sideritis Scardica) – odmiana gojnika macedońskiego, który jest bogaty między innymi w polifenole, terpeny, czy proteiny i pierwiastki. Jak już wspominałam gojnik wykazuje działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne, ale także przeciwbakteryjne i zapobiegające powstawaniu zmarszczek. Stąd jego częsta obecność w kosmetykach z linii anti-aging.

Jakie właściwości ma olej z żywokostu?

Olej z żywokostu to jeden z tych preparatów, których lista właściwości jest trudna do wymienienia na jednym wdechu. Dlatego też skupmy się na tych najczęściej wymienianych w literaturze branżowej. Do kluczowych właściwości oleju żywokostowego należą:

  • Wspomaganie gojenia skóry – olej żywokostowy znany jest ze swoich właściwości regenerujących, co sprawia, że jest idealny do stosowania na drobne rany i otarcia.
  • Działanie przeciwzapalne – dzięki zawartości alantoiny, olej ten łagodzi stany zapalne skóry, co jest szczególnie korzystne w przypadku egzemy czy trądziku.
  • Zmniejszanie blizn – regularne stosowanie oleju może przyczynić się do zmniejszenia widoczności blizn i rozstępów.
  • Właściwości nawilżające – olej ten jest również ceniony za swoje działanie nawilżające, co sprawia, że skóra staje się bardziej elastyczna i miękka.
  • Regeneracja tkanek – żywokost jest niezwykle skuteczny w terapii po urazach ścięgien, mięśni stawów i kości. Często stosuje się go na skórę po zdjęciu gipsu.
  • Działanie przeciwzmarszczkowe – składniki czynne zawarte w oleju z żywokostu działają nie tylko prewencyjnie w pielęgnacji anti-aging, ale niwelują już istniejące zmarszczki, wygładzają i napinają skórę.
  • Działanie antycellulitowe – wiele użytkowniczek oleju z żywokostu stosuje go jako środek pielęgnacyjny pomocny w walce z cellulitem. Okazuje się, że jego działanie w tym obszarze może być więcej niż zadowalające.

Olej żywokostowy na twarz – opinie ludzi

Rosnąca obecnie popularność oleju żywokostowego wynika między innymi (a właściwie przede wszystkim) z poleceń influencerek prowadzących swoją internetową działalność. Większość z nich zachwala działanie preparatu nakładanego na twarz. Zauważają wygładzenie, większe napięcie i ujednolicenie kolorytu skóry. Okazuje się jednak, że pozytywne działanie oleju z żywokostu jego użytkowniczki zauważają także w walce z cellulitem. Ich skóra w strategicznych miejscach staje się bardziej wygładzona i jędrna.

Nie sposób nie zwrócić jednak uwagi na głosy krytyki, które wskazują na toksyczność oleju żywokostowego i możliwość uszkodzenia wątroby, czy trzustki wskutek jego stosowania. Czy jednak preparat ten byłby od lat dostępny w aptekach, gdyby rzeczywiście miał tak destrukcyjne działanie na nasz organizm? Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu?

Czy olej żywokostowy może zaszkodzić?

Olej z żywokostu, podobnie jak wiele innych naturalnych środków, może mieć zarówno korzystne, jak i potencjalnie szkodliwe skutki. Istotne jest, aby podchodzić do jego stosowania z ostrożnością, zwłaszcza ze względu na obecność pewnych związków, które mogą być toksyczne. Warto wiedzieć o kilku poniższych aspektach:

  • Zawartość pirolizydynowych alkaloidów (PA): Największą obawą związaną z żywokostem jest obecność pirolizydynowych alkaloidów. PA są związkami, które w dużych ilościach mogą być hepatotoksyczne, czyli mogą powodować uszkodzenie wątroby. Z tego powodu, w niektórych krajach, preparaty z żywokostu są dostępne tylko na receptę lub ich stosowanie jest ograniczone.
  • Stosowanie zewnętrzne a wewnętrzne: Generalnie, stosowanie zewnętrzne (na skórę) preparatów z żywokostem jest uważane za bezpieczniejsze niż spożywanie produktów zawierających żywokost. Spożycie żywokostu, zwłaszcza w dużych ilościach lub przez długi czas, może zwiększać ryzyko poważnych problemów zdrowotnych, w tym uszkodzenia wątroby.
  • Opinie farmaceutów i specjalistów: Farmaceuci i inni specjaliści zdrowotni zazwyczaj zalecają ostrożność przy stosowaniu produktów z żywokostem. Podkreślają znaczenie konsultacji z lekarzem przed rozpoczęciem stosowania, szczególnie w przypadku osób z istniejącymi problemami zdrowotnymi, kobiet w ciąży lub karmiących piersią.

Trzeba pamiętać, że proces produkcji oleju z żywokostem skutecznie oddziela substancje lecznicze ekstraktu od toksycznych. Preparaty te podlegają także regulacjom dyktującym maksymalną dopuszczalną dawkę alkaloidów w dobowej dawce oleju. Zewnętrzna aplikacja produktu na skórę jest więc bezpieczna przy zachowaniu określonych zaleceń.

Olej z żywokostu stosuję się jedynie zewnętrznie na skórę. Nie należy tego preparatu spożywać! Dodatkowo warto stosować go punktowo nie przesadzając z ilością produktu. Zaleca się także, by terapia z wykorzystaniem oleju z żywokostu nie trwała dłużej niż 6 tygodni w ciągu roku.

Mój tekst oleju żywokostowego

Na początku szczerze przyznam, że do testu podchodziłam z pewną dozą ostrożności. Choć rozsądne stosowanie oleju żywokostowego jedynie zewnętrznie na skórę jest bezpieczne, to zawsze w podświadomości zostają powtarzane z ust do ust mroczne wizje rozkładającej się wątroby czy trzustki. Na wszelki wypadek więc starałam się nie oblizywać ust po aplikacji oleju i unikałam wtarcia go sobie w oko 😀

Muszę też celem wprowadzenia do dalszej części opinii dodać, że moja cera jest mieszana z tendencją do przesuszania się na policzkach i dość intensywnego przetłuszczania się w strefie T. Czyli standard. Dodatkowo mam problem z zaczerwieniami i rozszerzonymi naczynkami o raz porami, które mogłyby być zdecydowanie mniejsze. Pod oczami mam już pierwsze zmarszczki, a i bruzdy nosowo-wargowe dają o sobie znać. Przejdźmy teraz do właściwej części testu.

Moje pierwsze wrażenia

Przyznam, że rzadko stosuję w pełni naturalne kosmetyki, gdyż moja skóra zdecydowanie lepiej reaguje na te bardziej “syntetyczne”. Zapominając zatem, że mam do czynienia z produktem organicznym, zaskoczyłam się nieco zapachem oleju żywokostowego. To, co dla innych byłoby całkowicie niewarte uwagi, dla mnie było doświadczeniem porównywalnym do wcierania sobie w twarz herbatki z liściem senesu (kto miał kiedykolwiek problemy z trawieniem, ten wiem, o czym mówię 🙂).

I to właściwie tyle jeżeli chodzi o pierwsze wrażenia. Konsystencja i kolor oleju z żywokostu mogłyby figurować w encyklopedii jako zilustrowanie słowa “olej”, a więc nic odkrywczego. Zapewne ze względu na zastosowanie poczciwego oleju rzepakowego, który jest w tym preparacie emolientem.

Olej żywokostowy z gojnikiem na twarz
Źródło: własne.

Olej żywokostowy – efekty na mojej twarzy

Stosowałam olej żywokostowy z gojnikiem firmy Astron, czyli jeden z najpopularniejszych, raczej bezproblemowych do dostania w aptekach, czy sklepach zielarskich. Preparat nakładałam na skórę twarzy raz dziennie po południu lub wieczorem, kiedy wiedziałam, że nie będę już wychodzić z domu. Pozostawiałam go na twarzy przez około 3 godziny, następnie zmywałam lekkim żelem micelarnym i nakładałam standardową pielęgnację wieczorną. Olej żywokostowy z gojnikiem stosowałam w ten sposób przez ostatnie 5 tygodni.

Mogłoby się wydawać, że to zbyt krótki czas, by dostrzec jakiekolwiek efekty, które można jednoznacznie przypisać działaniu oleju. Okazuje się jednak, że coś się zmieniło i nie były to bynajmniej inne kosmetyki, czy suplementy, które wchodzą w skład mojej rutyny. Tu miałam status quo, co oznacza, że efekty, które zauważyłam raczej na pewno 😉 zawdzięczam olejowi z żywokostem. Jakie to efekty?

  • Zdecydowane ujędrnienie skóry twarzy – po sezonie jesiennym i początku zimy moja cera była jakby odwodniona, nieco obwisła, długo wracała do pierwotnego kształtu np. po odciśnięciu na niej kształtu poduszki. Obecnie zauważam większe napięcie, sprężystość i jędrność skóry.
  • Mniej zaczerwienień – tak jak wspominałam, moja cera jest bardzo reaktywna i właściwie standardowo bardziej zaczerwieniona niż na przykład skóra na szyi. Pojawiają się także na niej rozszerzone naczynka. Po kilku tygodniach stosowania oleju z żywokostem zauważyłam uspokojenie, ukojenie podrażnień i złagodzenie zaczerwienień.
  • Zwężone pory – jednym z bardziej pozytywnych zaskoczeń było zauważalne zmniejszenie porów na twarzy. Szczególnie zadowalająco wyglądały one rano, co zwiększało przyjemność nakładania makijażu ze świadomością, że będzie się on lepiej prezentował.

Moja opinia o oleju żywokostowym z gojnikiem

W nawiązaniu do opisanych wyżej efektów, moja opinia o oleju żywokostowym stosowanym na twarz nie mogłaby być inna niż pozytywna. Mimo że zapach preparatu nie był dla mnie szczególnie miły ze względu na konkretne skojarzenia, to jego stosowanie było raczej przyjemne. Ucieszyło mnie to, że moje obawy związane z ryzykiem pojawienia się wyprysków przez okluzyjne działanie oleju okazały się bezzasadne. Nic takiego nie wystąpiło, a stan mojej skóry uległ zdecydowanej poprawie.

Muszę jednak wspomnieć o jednej rzeczy, która mnie zaskoczyła. Po pierwszym tygodniu stosowania samego oleju na czystą skórę zauważyłam, że moja skóra zdecydowanie potrzebuje większego nawilżenia. Modyfikacją, jaką wprowadziłam, było mieszanie dwóch pompek oleju z moim standardowo używanym kremem do twarzy z firmy BasicLab. Dopiero wówczas poczułam się komfortowo po 3 godzinach od aplikacji oleju. Nie wiem, z czego wynika taki efekt, być może w okresie zimowym moja cera jest bardziej przesuszona niż zazwyczaj.

Czy polecam olej żywokostowy z gojnikiem?

Tak, polecam olej żywokostowy z gojnikiem w stosowaniu na twarz. Nie mogę polecić go w innym charakterze, gdyż aplikowałam go jedynie na cerę. Efekty, jakie zauważyłam były w moim przypadku pozytywne i z pewnością za jakiś czas powtórzę terapię. Prawdopodobnie będę też używać oleju żywokostowego w przypadku urazów stawów, czy mięśni, które niekiedy się zdarzają 😉

Nie będę jednak ukrywać, że potencjalna toksyczność oleju żywokostowego odbierała mi nieco przyjemność jego używania. Choć wiem, że racjonalne przesłanki wskazują na bezpieczeństwo stosowania preparatu na skórę, to zawsze pozostaje doza “mikroniepewności”. Dlatego też polecam olej z żywokostu z gojnikiem, ale tylko w przypadku rozsądnego aplikowania na skórę według potrzeb. Osoby chorujące lub kobiety w ciąży i karmiące zdecydowanie powinny skonsultować się z lekarzem przed włączeniem oleju do swojej pielęgnacji.

Źródła:

  • https://gemini.pl/poradnik/zdrowie/zywokost-lekarski-czy-moze-nam-zaszkodzic/
  • https://ekoaleja.eu/Olej-zywokostowy-z-gojnikiem-naturalny-sposob-na-ulge-w-bolu-i-piekna-skore-blog-pol-1601594932.html
  • https://www.medonet.pl/leki-od-a-do-z/miesnie-i-stawy,olej-zywokostowy-z-gojnikiem-n[…]rzy-mowia–ze-to-ostatnia-deska-ratunku,artykul,24089772.html
4 Komentarzy
  1. Super artykuł! Cenne były dla mnie szczegółowe informacje na temat właściwości oleju, sposobu jego działania oraz przede wszystkim realna opinia na temat efektów stosowania. Jestem wdzięczna za podkreślenie zarówno zalet, jak i potencjalnych ograniczeń stosowania oleju żywokostowego z gojnikiem opinie na ten temat są przecież podzielone. Dobrze, że wyraźnie podkreśliłyście aspekty związane z potencjalną toksycznością oleju. Na pewno będę czytać inne opinie 🙂

    1. Droga Wiolu,

      dziękuję za Twoje ciepłe słowa i zaufanie do mojej opinii na temat oleju żywokostowego z gojnikiem. Cieszę się, że znalazłaś w tekście wartościowe informacje, które pomogą Ci w pielęgnacji Twojej skóry. Mam nadzieję, że stosowanie oleju przyniesie Ci oczekiwane rezultaty i zadowolenie. Jeśli będziesz miała jakiekolwiek pytania lub chciałabyś podzielić się swoimi doświadczeniami, nie wahaj się i napisz 🙂

      Z miłością,
      Marta Kazimierska

  2. Zastanawiam się cały czas, czy wypróbować olej żywokostowy z gojnikiem na twarz opinie są bardzo podzielone. Nie wiem czy wynika to z tego, że ludzie za szybko się poddają i jak nie widzą efektów po jednej aplikacji, to odstawiają olej, czy ich skóra na niego nie reaguje. Dobrze jest przeczytać czyjeś rzeczywiste przemyślenia po stosowaniu oleju przez kilka tygodni 🙂 W gruncie rzeczy nie jest to bardzo drogi specyfik więc chyba spróbuję. Dziękuję za podzielenie się opinią i pozdrawiam.

    1. Droga Amelio,

      dziękuję bardzo za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami na temat testu oleju żywokostowego z gojnikiem! Cieszę się, że znalazłaś czas, aby przeczytać artykuł i napisać te kilka zdań 🙂 Twoje przemyślenia i uwagi są dla mnie niezwykle cenne, ponieważ pozwalają spojrzeć na produkt z różnych perspektyw i lepiej zrozumieć jego działanie. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za zaangażowanie i mam nadzieję, że nadal będziesz z nami, dzieląc się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat testowanych przez nas produktów. Twoja opinia jest dla nas niezwykle ważna!

      Z miłością,
      Marta Kazimierska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najpopularniejsze posty
Dołącz do nas